środa, 29 lipca 2009

Patrząc na częstość moich wpisów ,zaczęłam się zastanawiać po co mi ten blog .Nie pamiętam nawet dlaczego go założyłam .Postanowiłam, że skasuje ,nie zawiera przecież nic ciekawego.Jednak zawiera ciekawe ,nawet bardzo ciekawe rzeczy,tzn linki do blogów które lubię przeglądać .Zaprzestaje wiec -przynajmniej na razie- pisać ,nie zaprzestaje wędrówki po blogach.

czwartek, 16 lipca 2009

Lato lato jak ja to lubię ,pewnie ,że gdy duszno to nie jest przyjemnie ,ale gdy świeci słońce jest pięknie.Nie wolno mi się opalać smaruje się więc olejkami do opalania z filtrem 50 i rozkoszuje się spacerkami w słońcu. Nie w samo południe i niezbyt długimi ale zawsze .Wróciła chęć do robótek ,tym bardziej że mam gotowe kadłubki aniołków ,które dostałam od Małgosi.W głowie pełno pomysłów i nie wiem od czego zacząć ,rysuje oglądam ,przymierzam.
Skoro zaczęłam o robótkach to miałam dzisiaj klientkę która chciała topik dla córki .Wzór prosty ,fason prosty ogólnie łatwa i szybka robótka .Protest klientki wywołał jednak sposób w jaki miałam go zrobić.Twierdzi że wyrób nie będzie trzymał formy .Pewnie nie raz już pisałam, że nie zszywam dzianin , nie lubię , nie umiem i jakoś nie miałam szczególnej potrzeby uczyć się ładnie tego robić.Robię w jednym kawałku od dołu ,od góry w poprzek byle w całości ,bez szycia.Robię tak kilka jeśli nie kilkanaście lat.Dla siebie ,rodziny ,na zamówienie ,dla dzieci i osób dorosłych.Nic mi nie zmieniło fasonu ,oprócz normalnych zmian związanych ze zużyciem lub jakością surowca nie zauważyłam.Powiem szczerze zabiła mi niezłego ćwieka.
Ale się rozpisałam ,zdjęcia jutro .

piątek, 10 lipca 2009

Wędrując po blogach trafiłam na jeszcze mi nieznane miejsce tsu-miko.blogspot.com a tam sliczne prezenty do zgarnięcia .Dopisałam się i ja.

czwartek, 9 lipca 2009

Bardzo dawno mnie tutaj nie było.Rundki po blogach i ulubionych forach robiłam ,ale już na wpisy brakowało czau .Sporo dłubałam na szydełku i drutach ,jeszcze więcej prułam i poprawiałam .W lipcu robię sobie urlop od zamówień ,muszę odpocząć.Zdjęcia gdzieś są kiedyś pokaże co robiłam dzisiaj tylko ostatnie zamówienie bolerko z białej sonaty dla 8 latki.A teraz z innej beczki .Lato to była zawsze dla mnie najlepsza pora roku .Dużo słońca ,ciepła ,zieleni.Ładowałam latem akumulatory na miesiące szarug i zimna .W tym roku pogoda jaka jest każdy widzi ,a ja ciągle jestem zmęczona .Mam nadzieje, że nie będzie to miało wpływu na moje wyniki.Ja chce słońca ,prawdziwie letniej pogody .

sobota, 9 maja 2009

Przyrodniczo







Wtorek znów badania i jak zwykle kilka dni wcześniej zaczynam się denerwować ,im bliżej tym gorzej .Chyba nigdy się nie przyzwyczaję.A jeszcze mam się umówić na badanie na Skłodowskiej brrrr.Robótki leżą odłogiem a ja szukam zajęcia.

czwartek, 7 maja 2009

Kolejna czapeczka z Sonaty i bolerko z Perle

Refleksyjnie

Kobieta po trzydziestce ,chyba ładna ,na pewno zgrabna ,przebojowa, pełna optymizmu, wiary w siebie i swoje możliwości.Uważająca że trudności są po to by je pokonywać ,broniąca swoich racii ,dążąca do wyznaczonego celu ,nie po trupach ,ale uparcie.Na choroby nie ma czasu .Gdy jest bardzo zle jedzie do szpitala ,ale tylko na badania bo przecież jest tyle spraw które czekają właśnie na nią .Rok póżniej szara myszka próbuje sobie znaleść miejsce w świecie.Stara się poukładać klocki które do siebie nie chcą pasować .I ten strach ,ogromny ,ciągły.Mija kolejnych kilka lat.Życie pisze swój scenariusz ,płynie ,przemija .Tylko strach jest ciągle obecny .Czy można się aż tak zmienić .Można.